BIURO PRASOWE

< Wróć do listy artykułów

22 stycznia 2020

Czy goście hoteli zapłacą za droższy prąd dla biznesu?

Podwyżki cen energii elektrycznej sprawiają, że hotele nie tylko muszą zmierzyć się z wyższymi rachunkami, ale też dostają coraz większe faktury od podwykonawców. I choć obiekty niechętnie przerzucają te koszty na swoich gości, może okazać się, że w nadchodzących miesiącach nie będą miały wyjścia.


Początek roku tradycyjnie oznacza podwyżki cen mediów, które z kolei przekładają się na wyższe ceny produktów i usług. Boleśnie odczuwa to w swoich budżetach chociażby branża hotelarska, która znacznie więcej musi zapłacić, m.in. za wywóz śmieci. Większość samorządów podniosło opłaty o kilkadziesiąt procent, a w Warszawie jest to nawet 300 proc.!

Coraz droższa jest także żywność. Wzrost cen energii sprawia, iż wzrastają koszty jej produkcji, transportu i przechowywania, a to znajduje odzwierciedlenie w cenach. Tymczasem zapasy nierzadko przewyższają hotelowe potrzeby, trudno bowiem oszacować, ilu gości zjawi się na śniadaniu, czy kolacji. Przez to część porcji okazuje się zbędna i ostatecznie trafia do odpadów.

Mimo to hotelarze niechętnie odnoszą się do pomysłu przerzucania dodatkowych wydatków na swoich gości. Przy tak dużej konkurencji, jaka panuje w branży, szczególnie poza sezonem mogłoby to skutkować spadkiem sprzedaży noclegów.

Takiego wyjścia nie mają często mniejsi podwykonawcy, np. lokalni producenci żywności, czy zewnętrzne firmy sprzątające, które współpracują z hotelami. To może oznaczać, że także właściciele obiektów będą musieli zweryfikować swoją cenową politykę.

Hotele bez rekompensat za podwyżki

Biznes musiał zmierzyć się z podwyżkami za prąd już w połowie 2019 roku. Wtedy rząd znowelizował ustawę zamrażającą ceny energii, wyłączając z niej średnie i duże podmioty biznesowe. W zamian uruchomił fundusz, z którego mogły otrzymać częściowe rekompensaty opłat poniesionych na ten cel w II połowie roku. Nie wszystkie skorzystały z tej możliwości, ale mimo to większość ze względów, m.in. wizerunkowych, nie zdecydowało się podnieść cen swoich usług, czy produktów, traktując to jako ostateczność.

Jednak w 2020 roku ta opcja się kończy: Ministerstwo Rozwoju poinformowało, iż nie planuje kontynuacji dofinansowania. Szefowa resortu Jadwiga Emilewicz tłumaczyła, iż spodziewany wzrost cen za prąd dla firmy nie będzie drastyczny i dlatego nie ma uzasadnienia dla podobnych działań. Dodawała także, iż w Polsce bardzo dobrze rozwija się rynek odnawialnych źródeł energii i ofert prosumenckich, które zdobywają coraz większą liczbę zwolenników wśród biznesu.

Nawet jeśli bezpośrednie podwyżki nie będą dla hoteli znaczące, zupełnie inaczej wygląda to w przypadku ukrytych kosztów, wynikających chociażby z zakupu droższych produktów. Jak zatem mogą próbować ograniczać wydatki na energię?– Warto przeprowadzać specjalistyczne audyty, dzięki którym zarządcy obiektów dowiadują się, jak skutecznie oszczędzać prąd lub mniej za niego płacić. Niektórzy idą o krok dalej i decydują się na własną produkcję zielonej energii, co jest możliwe chociażby dzięki mikroinstalacjom fotowoltaicznym na dachach budynków. Przy wyborze oferty od sprzedawców hotele coraz częściej zwracają uwagę na takie kwestie jak przewidywalność opłat – taka długo terminowa gwarancja jest szczególnie cenna w równie nieprzewidywalnym środowisku, jakim jest biznes. Ważnym atutem jest także możliwość negocjacji umowy na każdym etapie. Należy pamiętać, że o ile podwyżki mogą być dotkliwe dla gospodarstw domowych, o tyle każda zmiana cen dla biznesu oznacza nieporównywalnie wyższe koszty. To kwoty każdego miesiąca idące w tysiące.